La Musica Emol
Podczas swojego pierwszego koncertu w roli tytułowanego dyrektora Orquestra Sinfonica de Chile,Michał Nesterowicz interpretował dzieła Beethovena i Messiaena - kontrastujące światy, w których zademonstrował swoją wszechstronność.
(...) W ujęciu Nesterowicza doceniono opisowy zamysł teatralny jego wersji “Uwertury Leonora III", będącej jedną z uwertur napisanych przez Beethovena do jego jedynej opery "Fidelio". Publiczność nie szczędziła braw znakomitej wersji Nesterowicza i jego muzyków.
Jako premierowej w naszym kraju, wysłuchano kompozycji końcowej “L’Ascension" ("Wniebowstąpienie") Oliviera Messiaen’a, w której autor jeszcze raz powraca do swoich rozważań religijnych.
Dyrygent okazał się doświadczonym znawcą dzieła, uzyskując od orkiestry w naszej ocenie znakomitą odpowiedź. Na wzór chórów religijnych, część pierwsza przeznaczona jest na instrumenty dęte blaszane i drewniane, które czasem zdawałoby się, naśladowały brzmienie organów.
Wyróżnimy w tym miejscu doskonałe połączenie brzmieniowe obu grup, jak również znakomite prowadzenie dynamiczne będące udziałem dyrygenta.
Przejrzystą homofonią instrumentów dętych blaszanych oraz dętych drewnianych rozpoczyna się druga część, w której uzyskano ciekawe zestawienie barw dźwięków oraz kolorów, do których następnie w czymś w rodzaju kontrapunktu dołączają instrumenty strunowe. W ten sposób powstaje zestawienie brzmieniowe, które przypomina Strawińskiego, w wyniku zastosowania ostinato.
W miarę ekspresjonistyczny jest część trzecia, która zaczyna się w następstwie fanfary instrumentów dętych blaszanych. Przeciwstawia się tematowi granemu przez instrumenty strunowe i stwarza niepokojąco sugestywne wrażenie, osiągnięte dzięki godnej uwagi odpowiedzi orkiestry. Dużym uczuciowym liryzmem charakteryzuje się zakończenie, napisane wyłącznie na instrumenty strunowe, oprócz kontrabasów. W naszej ocenie ta część wymaga od dyrygenta i orkiestry nadzwyczajnej zgodności w ekspresji, tak jak ta pokazana przy tej okazji.
Poruszona publiczność szczerze oklaskiwała tę godną uwagi wersję, do której Nesterowicz, niesiony przez swój entuzjazm, do instrumentów strunowych dodał kolejny instrument, ni mniej ni więcej jak swój własny głos.
Gilberto Ponce (CCA)